Dzień Świętego Dawida

Pierwszy dzień marca to wyjątkowy dzień dla mieszkańców Walii oraz osób o walijskim pochodzeniu.
Kim był Święty Dawid i jak wygląda świętowanie?

Święty Dawid, o którym tu mowa to Dawid z Menevii, które to miasto obecnie nazywa się St. David’s dla uczcenia właśnie tego świętego, i ciekawostką jest to, że jest to najmniejsze miasto w Wielkiej Brytanii o statusie City oraz uważane jest za religijną stolicę Walii.
Przejdźmy jednak do samego Dawida, znanego w Walii pod imieniem Dewi. Żył on w VI wieku naszej ery i według legendy był synem wodza i księcia Santy z Cardigan i Nony. Był mnichem u Paulinów, zanim rozpoczął pielgrzymkę po Walii, Kornwalii, Brytanii, Irlandii i Jerozolimie, gdzie został mianowany arcybiskupem.
Pomógł w szerzeniu Chrześcijaństwa i założył około 12 klasztorów w ciągu całego swojego życia. Pomagał również w stłumieniu herezji Pelagian, według której grzech pierworodny nie splamił ludzkiej natury, a ludzie są zdolni do odróżniania dobra od zła bez boskiej pomocy. W klasztorach założonych przez Dawida natomiast mnisi żyli w wyjątkowo dużym ascetyzmie, powstrzymując się od doczesnych przyjemności i żyjąc na diecie opartej na chlebie, warzywach, wodzie i mleku, a wszystkie cieżkie prace wykonywali sami, włączając w to uprawę pól i oranie bez użycia wołów.

Niewiele wiadomo o samym życiu Świętego Dawida, ale pojawia się kilka informacji na temat jego cudów.
Najbardziej znanym to, że podczas przemowy do wielkiego tłumu podczas Synodu Brefi sprawił, że ziemia pod nim uniosła się i utworzyła wzniesienie, dzięki czemu jego kazanie było szłyszalne przez wszystkich. Przeżył także zjedzenie chleba zatrutego przez mnichów z jego klasztoru, zmęczonych warunkami w jakich żyją oraz przywrócił wzrok swojemu nauczycielowi, Świętemu Paulinowi.
W Średniowieczu uważano, że Święty Dawid był siostrzeńcem Króla Artura, w niektórych opowieściach jego matka była siostrzenicą Króla Artura, a jedna z Legend mówiła o tym, że Święty Patryk przewidział jego narodziny.
Uważa się, że Święty Dawid zmarł 1 marca 589 roku a jego szczątki zostały pochowane w Pembrokeshire, w Katedrze Świętego Dawida, która jest popularnym miejscem pielgrzymek od 1120 roku, kiedy to został kanonizowany. Jest on opiekunem nowo narodzonych oraz patronem gołębi.

Pierwszego marca, na obchodach święta, pojawiają się dwie flagi – tradycyjna flaga walii z czerwonym smokiem na biało-zielonym tle (Y Ddraig Goch) oraz flaga Świętego Dawida, czyli żółty krzyż na czarnym tle.
Ludzie bardzo często noszą pory lub żonkile wpięte w swe ubrania. Ma to związek z bitwą z Saksonami, podczas której, rzekomo, Święty Dawid poradził Walijczykom, by pozrywali z pola pory i powpinali je w ubranie, by w czasie wali można było ich odróżnić od przeciwników.
Bitwa została wygrana przez Walijczyków i od tamtej pory por jest symbolem Walii. Jest nim też żonkil. Po walijsku bowiem por to Cehinen, a żonkil to Cenhinen Pedr, czyli por Piotra. Podobno by uniknąć pomyłki na wszelki wypadek zarówno por jak i żonkil zostały symbolami Walii i są noszone w ten dzień.
Dzieci, głównie dziewczynki i część dorosłych noszą także tradycyjne stroje. Ludzie uczestniczą w wielu paradach, kościelnych obrzędach, występach chórów czy czytaniu literatury Walijskiej, ale nie jest to dzień wolny od pracy jak np. święto państwowe w Polsce. Tradycyjną potrawą na ten dzień jest cawl i jest to taka zupa z pora i lokalnych produktów.

Wygląda więc na to, że jest to radosny, kolorowy i pełen zabawy dzień i jeśli będziecie mieć ochotę i okazję do uczestniczenia w jego obchodach to myślę, że warto.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*