Ikony Wielkiej Brytanii #12 Wembley cz.2

W poprzednim artykule poznaliście historię starego stadionu zwanego Wembley. Dziś zapraszam Was na drugą część artykuły o najsłynniejszym stadionie świata.

Po rozbiórce starego Wembley w 2003roku rozpoczęto budowę nowego stadionu. Ze względu na kilka opóźnień musiano przesunąć otwarcie stadionu o prawie dwa lata. Ostatecznie stadion ukończono 2007 roku.  Oficjalne otwarcie stadionu miało miejsce 19.05.2007 roku podczas meczu finałowego FA CUP pomiędzy Chelsea Londyn i Manchesterem United (1–0).

Nowy Wembley został zaprojektowany przez firmy: „Foster and Partners” i „Populous” a koszt budowy stadionu szacowany jest  w sumie na £757 milionów. Najbardziej charakterystycznym elementem obiektu jest wysoki na 133 metry łuk, którego rozpiętość wynosi aż 315 metrów czyniąc go najdłuższym pojedynczym przesłęm więźby dachowej na świecie. Co więcej stadion posiada rozsuwany dach zmajdujący się 52 metry nad boiskiem. Pomimo, że dach nie jest całkowicie zamknięty to zasłanie każde miejsce siedzące na stadionie, co czyni Wembley największym w pełni zadaszonym stadionem na świecie. Wembley jest też drugim, po Camp Nou, największym stadionem w Europie. Może pomieścić 90.000 tysięcy widzów (Camp Nou – 99.354). W 2011 roku na Wembley rozegrany został finał Ligi Mistrzów, w którym spotkały się drużyny FC Barcelony i Manchesteru United (3-1).

Stadion oferuje możliwość wykupienia wycieczek z przewodnikiem. Wycieczki te nosza nazwe „ Behind the scenes”. W czasie takiej wycieczki można zobaczyć szatnie zawodników, pomieszczenie dla dziennikarzy, tunel prowadzący na płytę stadionu i lożę. Cała wycieczka trwa około 75 minut. Więcej informacji o dostępnych możliwościach zwiedzania stadionu znajdziecie na oficjalnej stronie.
http://www.wembleystadium.com/Wembley-Tours.aspx

Marcin
Przedstawiciel młodej emigracji jednak nie w UK a... na Islandii! Wielka Brytania leży jednak w kręgu jego zainteresowań zwłaszcza wszelkie aspekty kulturalne i historyczne. Autor cyklu "Ikony Wielkiej Brytanii".

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*